Przemówienie Pana Prezesa Stowarzyszenia Dobro Wspólne Ojczyzna Marcina Bogdana podczas uroczystości „Serce dla Inki”

Marcin Bogdan

Marcin Bogdan

Szczęść Boże.

Ksiądz Proboszcz, a zarazem Dziekan dekanatu kampinoskiego, ksiądz Dariusz Kosk, powitał na początku Mszy Św. znamienitych gości, oficjalne delegacje, poczty sztandarowe i wszystkich uczestników dzisiejszych uroczystości.

Ja, w imieniu organizatora tych uroczystości, „Stowarzyszenia Dobro Wspólne Ojczyzna” pragnę wszystkim Państwu serdecznie podziękować, że uświetniliście swoją obecnością dzisiejszą Uroczystość. Szczególne podziękowania kieruję do mieszkańców Łomianek z tej i z pozostałych łomiankowskich parafii, którzy podarowując srebro, przyczynili się do powstania tablicy pamiątkowej będącej darem naszych serc dla INKI, Danuty Siedzikówny. Cząstka waszych serc, każdego z Was, zawarta jest w tym pięknym srebrnym sercu, które za chwilę zostanie odsłonięte i poświęcone.

Podziękowania kieruję też do członków Związku Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych, pana Grzegorza Wołoszczaka, ofiarodawcy bursztynu w którym umieszczona została łuska naboju z prochami i ziemią z grobu Inki oraz pana Janusza Rybińskiego z Krakowa, który z ofiarowanego srebra wykonał serce, dar naszych serc.

Pragnę też podziękować księdzu doktorowi Jarosławowi Wąsowiczowi, który wraz z Rodziną Salezjańską zainicjował w zeszłym roku akcję „Serce dla Inki”. Nasze Stowarzyszenie podjęło tę akcję, by tu w Łomiankach, w kościele Matki Bożej Królowej Rodzin wmurować tablicę upamiętniającą Danutę Siedzikównę, której postawa oddania Bogu i Ojczyźnie ukształtowana została właśnie przez rodzinę. Oboje Jej Rodzice stanęli w obronie Wiary i Wolności, przeciw zniewoleniu przez dwóch okupantów. Matka zostaje zamordowana przez Niemców a ojciec wywieziony w głąb Rosji, umiera w Teheranie po wyjściu z ziemi nieludzkiej. Danuta w obliczu wydanego na nią przez funkcjonariuszy UB wyroku śmierci, przekazuje swojej Babci piękny rachunek sumienia ze swojego krótkiego życia: „Zachowałam się jak trzeba”.  Zawarte w tych słowach przesłanie skierowane do nas i do następnych pokoleń miało być skazane na zapomnienie. Nie tylko w okresie komunizmu, ale także po roku 89, prawda o Żołnierzach Niezłomnych była ukrywana i zakłamywana. Jeszcze w zeszłym roku w Łomiankach wypowiedziane zostały publicznie haniebne słowa uwłaczające pamięci polskich Bohaterów.

Marcin Bogdan

Marcin Bogdan

Ale dziś możemy z dumą i radością powiedzieć, że Podziemna Armia powraca.

Powraca do serc i świadomości mieszkańców Łomianek. Podziemna Armia powraca do serc i świadomości naszych rodaków. Możemy powiedzieć, że ofiara Żołnierzy Niezłomnych, ofiara Danuty Siedzikówny, Inki, przynosi owoce w wymiarze religijnym i narodowym.

INKO, DANUSIU – spójrz. Dziś przy poświęconej Tobie tablicy z darem swych serc stają nie tylko Twoi najbliżsi, stają także:

– przedstawiciele Senatu, pani Poseł

– przedstawiciele rządu, Wicewojewoda

– burmistrzowie

– radni powiatowi i miejscy

– żołnierze, policjanci, grupy rekonstrukcyjne,

– przedstawiciele stowarzyszeń i organizacji społecznych

– skauci, harcerze, strzelcy

– kapłani i osoby duchowne

– parafianie, mieszkańcy Łomianek i przyjezdni goście

– historycy

– ludzie różnych zawodów i różnych pasji, kibice sportowi,

– młodzi ludzie, dla których stajesz się wzorem i drogowskazem,

– chłopcy i dziewczęta, Twoje rówieśniczki

Stajemy tu wszyscy świadomi słów Ojca Świętego Jana Pawła II, którego relikwie są w tym kościele, w kaplicy, w której będzie odsłonięta tablica poświęcona Ince, świadomi słów wypowiedzianych 12 czerwca 1987 r:

„Każdy z Was, młodzi Przyjaciele, znajduje też w życiu jakieś swoje Westerplatte, jakiś wymiar zadań, które trzeba podjąć i wypełnić, jakąś słuszną sprawę, o którą nie można nie walczyć, jakiś obowiązek, powinność, od której nie można się uchylić, nie można zdezerterować. Wreszcie, jakiś porządek prawd i wartości, które trzeba utrzymać i obronić, tak jak to Westerplatte. Utrzymać i obronić, w sobie i wokół siebie, obronić dla siebie i dla innych”.

Stajemy tu dzisiaj z darem naszych serc – bo tak trzeba, bo tak trzeba.

Marcin Bogdan

Prezes Stowarzyszenia „Dobro Wspólne Ojczyzna”